czwartek, 2 sierpnia 2012

Pudel i sztuczne rzęsy metodą 1:1 .

Przedłużyłam sobie rzęsy metodą 1:1 9 dni temu. Na początku entuzjazm był ogromny.
Wybrałam najdłuższe więc efekt był spektakularny i stwierdziłam, że na pewno będę je regularnie uzupełniała.
(Czyli raz w miesiącu)
Na chwile obecną mój entuzjazm znacznie osłabł, bo już następnego dnia zaczęły wypadać, za każdym razem jak się obudziłam na
 poduszce leżakowało kilka rzęs. Na chwilę obecną  myślę, że z lewego oka wypadła już połowa, w prawym jest ich trochę więcej. Rzęsy są strasznie sztywne i bardzo łatwo urazić oko.
W dodatku wyginają się na wszystkie strony, ale od tego jest szczoteczka, po rozczesaniu wyglądają znacznie lepiej,
ale wiadomo, że takie szczotkowanie też naraża je na częstsze wypadanie. Dziś musiałam niektóre trochę skrócić bo te długie już ledwo trzymające się dosięgały aż do brwi.
Także jak po 9 dniach nie ma ich już połowę to jestem ciekawa jak będą wyglądały za 22, w dzień domniemanego uzupełnienia.
Wydaje mi się, że zrezygnuję z dalszej przygody ze sztucznymi rzęsami, bo na chwile obecną już mnie tak drażnią, że mam ochotę się ich pozbyć.
Boję się tylko czy moje naturalne rzęsy na tym nie ucierpiały .
A Wy macie doświadczenie z tą metodą przedłużania rzęs i jakie są Wasze opinie?

______________________







 Maybelline SuperStay 10h Tint Gloss 
(180 Lasting Pink)


Spódnica- Zara
Bluzka- Pull&Bear
Baleriny-Dorothy Perkins
zegarek- Swatch
torbka-Parfois

42 komentarze:

  1. Muszę Cię zmartwić... po 22 dniu będzie okropnie.. sama tego doświadczyłam.. :/ naturalnych prawie wcale nie ma (albo są 2-3 milimetrowe) i wystaje po 3-4 rzęsy sztuczne na oku.. albo gorzej mi z jednego prawie wszystkie wypadły i miałam 1 rzęsę, a na drugim było trochę więcej , ale tusz do rzęs nie dawał rady tego zatuszować.. nigdy więcej :/ Dlatego teraz muszę robić mocniejszy makijaż oka, bo bez tego oczy są prawie łyse ;) pozdrawiam i zapraszam do siebie do wspólnego obserwowania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm szkoda, że to taki nietrwały zabieg, też chciałam sobie kiedyś zrobić..

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy post! :)

    ZAPRASZAM: www.justynaludwiczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomyśleć że stałam dziś tu gdzie Ty Ejbii:) Moze kiedyś miniemy się na ulicy:D

    OdpowiedzUsuń
  6. dobra maskara i kaze rzesy da sie wydluzyc ;) moglas na poczatek zrobic sobie krotsze moze by tak nie wypadaly. ;) tatoo <3 ja niestety musze znow przelozyc zrobienie sobie tatuazu na nastepny miesiac :( nie wyrabiam gotowkowo xD ;)
    podoba mi sie stylizacja, lecz bluzke bym zmienila ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nigdy nie przedłużałam, ale moje dwie znajome robią to regularnie i są zadowolone z efektu. Może to kwestia dobrego salonu?
    W każdym razie na zdjęciach wyglądasz bardzo ładnie, więc się nie martw :)
    Pozdrawiamy
    http://wildand3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki słodki t-shirt!!! cudo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna koszulka! Dobrze, że napisałaś o tych rzęsach, bo chciałam sobie zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  10. oj spódnicy to Ci zazdroszczę ;p rewelacyjnie wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U niektórych dziewczyn bardzo sztucznie wyglądają takie rzęsy (jak są źle zrobione), ale ogólnie nie mam nic przeciwko temu :) Ja bym bardziej postawiła na zagęszczanie rzęsy bo długość mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się twój look:) co do przedłużania rzęs- niestety nie jestem fanką tego zabiegu wolę naturalność:)

    OdpowiedzUsuń
  13. poluję na mniej więcej taką spódnice :)
    świetny look :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo podobają mi się Twoje buty:)

    Zapraszam
    http://www.perfectdessous.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. i really love your skirt and bag, so lovely! you look so gorgeous and beautiful! <3 xx

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  16. też myślałam przedłużyć sobie rzęsy ale widzę że nie warto, chociaż u Ciebie bardzo mi się podobają :) fajnie że to opisałaś :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie chcę Cie straszyć, ale ja przedłużałam już dobre kilka razy i zawsze byłam bardzo zadowolona, chociaż to prawda - po pewnym czasie mnie też wkurzały, są sztywne, każda układa się jak chce..No i nigdy po zdjęciu nie było problemu, fakt rzęsy były delikatnie osłabione, ale szybko wracały do stanu sprzed przedłużania, aż do ostatniego razu, kiedy to po zdjęciu moje dolne rzęsy były dłuższe i gęściejsze niż te u góry - kompletna załamka !! Te same rzęsy, ten sam klej i osoba wykonująca, a stan tragiczny. Nigdy więcej !!!!! Tylko, że moje nigdy nie wypadały, więc coś musiało być nie tak wykonane.
    Gdyby potrzebna była regeneracja codziennie na noc smaruj olejkiem rycynowym, sprawdzone, skuteczne :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już je ściągnęłam w sumie można powiedzieć, że większość wyrwałam bo tak mnie drażniły, że musiałam. Co prawda nie było to zbyt mądre bo je osłabiłam jeszcze bardziej. Jest ich połowa mniej i są właśnie krótsze niż te na dole. Liczę na to, że olejek i jakaś odżywka pomoże im wrócić do dawnej formy :)

      Usuń
  18. fajnie wyglądasz:) czyli mówisz, że przedłużanie się nie opłaca.... to chyba ja podziękuje, bo mnie pewnie też by wkurzały... :) fajny wpis.:) mogłabyś zrobić sobie zdjęcie oka żeby zobaczyć efekt jaki jest teraz i jaki był na początku:):) ciekawa jestem:)
    Pozdrawiam, Mada

    OdpowiedzUsuń
  19. fajny outfit:) tez miałam zrobione rzęsy tą metodą:) efekt był super, ale też mnie wkurzały nietety

    OdpowiedzUsuń
  20. ślicznie wyglądasz : )
    też mam ten błyszczyk czerwony z Maybelline ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. super stylizacja ;)
    http://www.malinowekwiatymalwy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. dziekuje za mily komentarz :) bardzo ladny blog, i super stylizacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. efekt jest fajny, ale na kilka dni. miesiąc to gruba przesada.

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawy post :)
    zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  25. efekt przedłużonych rzęs bardzo mi się podoba, ale jak wspomniałaś szybko wypadają..
    ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojj szkoda, że trafiłaś na amatorkę, a nie prawdziwą stylistkę rzęs... bo niestety zrazisz się z winny złego założenia. Najdłuższe rzęsy to nie był dobry pomysł, ich sztywność to wina tego że są syntetyczne. Sama nosiłam kilka lat i wiem, że poziom mojego zadowolenia tak jak ich wytrzymałość zależały od umiejętności stylistki rzęs i jakości produktów.
    me like your skirt:)

    OdpowiedzUsuń
  27. fajna ta koszula, Pudelek rules ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. ja miałam raz te rzęsy i dziekuję już wiećej na pewno tego nie zrobię. Rzeczywiscie na początku ładnie pięknie a później na jednej miałam wiecej a na drugiej mniej i musiałam korygowac tuszem. Duzo by pisac. Ale najgorsze jest to że juz jak tamte wypadły to moje juz nie sa takie jak przed zabiegiem:( tylko krótsze i jakies takie nierówne że aż trudno mi je malowac . Masakra!!Nie polecam!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Fatalny blog, koszmarne stylizacja...brak jakiegokolwiek pojęcia o modzie!! Proponujesz poszukać innego zajęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Hi there) I like your blog very much. I would be happy to be friends with you. Could we follow each other?

    http://angistyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń