sobota, 11 sierpnia 2012

Burgund, zieleń, jesień.

Wyczuwam jesień (niestety). W chwili obecnej na termometrze widnieje 12stopni, co chwile przelotne opady deszczu, ciemne chmury i brr zimny powiew wiatru. Wieczory już są dużo chłodniejsze niż tydzień temu, nie pozostało nic innego niż zaopatrzyć się w cieplejsze ubrania.
Jedyny pozytywny aspekt nadchodzącego chłodu to oczywiście ciekawe kolekcje zajmujące już sklepowe powierzchnie. Ja uwielbiam odcienie burgundu i butelkowej zieleni, w tym sezonie planuję  zaopatrzyć się w większą ilość tych cudnych kolorów.

Zara:


 Asos:


Mango:

 Znalezione na weheartit:






Bardzo podoba mi się też moda na militarne rzeczy, kurtkę w tym stylu potrzebuję na sto pro.


Zara:


 Stradivarius:
Do tego jeszcze dopasowane a la skórzane rurki  .
Zara :

Potrzebuję też jakiś ciężkich botków, niestety nigdzie jeszcze nie wypatrzyłam.

A Wy w co planujecie zaopatrzyć się na tegoroczną jesień? :)

wtorek, 7 sierpnia 2012

tri dni. Ck, Sielpia, Krk.

Spódniczka z poprzedniego posta w odrobinę zmienionej wersji. 

... 
 




________________________________________________________________________
Sielpia:
Pokazy MMA i koncert Borixona:











_________________________________________________
Kraków.
 6.08.12.
Godz: 8:19
esemes:  "Szybka przekminka jedziemy do krk dziś i wieczorem powrót?"
Fartownie wstałam o tej godzinie, ponieważ miałam się zbierać nad wodę.
Nie myśląc zbyt długo: czemu nie?
Szybkie ogarnięcie, sprawdzenie pociągu i w drogę.
Oczywiście pociągu, który sprawdziłam nie było o tej godzinie. 
 Na rozkładzie widnieje, że następny do Krakowa za 2,5h.
Z cichą nadzieją w kasie pytamy o najbliższy pociąg.
 iiiiii
achh te nasze koleje,
dzięki opóźnieniu pociągu, który właśnie podjechał gdy pani wypisywała,
nam bilety, w trybie  ekspresowym, niezwykle sprint-owemu biegu ,
udało się wsiąść do już odjeżdżającego pociągu. 
 _______________________________
Oczywiście trzeba zacząć od kawy potem ok. 3 godz maraton po galerii.
 Mała przekąska i regeneracja sił :)
 Zwiedzanie sklepów na rynku
iii znów odpoczynek.


 Mini spacer . 
Generalnie pozostałyśmy przy odpoczywaniu już do końca. Z braku sił na jakieś większe zwiedzanie i spacerowanie. :)
 Więc pijemy, jemy i odpoczywamy.
Zrobiłyśmy też małą rundkę po restauracjach, zastanawiając się co chcemy zjeść. Pomysły były przeróżne. Krążąc i krążąc, postanowiłyśmy zjeść  coś włoskiego .Zastanawiamy się i zastanawiamy, aż w końcu z miliona rozmaitych pomysłów wybór padł po prostu i zwyczajnie na tradycyjną pizze.


   

_______________________ .

czwartek, 2 sierpnia 2012

Pudel i sztuczne rzęsy metodą 1:1 .

Przedłużyłam sobie rzęsy metodą 1:1 9 dni temu. Na początku entuzjazm był ogromny.
Wybrałam najdłuższe więc efekt był spektakularny i stwierdziłam, że na pewno będę je regularnie uzupełniała.
(Czyli raz w miesiącu)
Na chwile obecną mój entuzjazm znacznie osłabł, bo już następnego dnia zaczęły wypadać, za każdym razem jak się obudziłam na
 poduszce leżakowało kilka rzęs. Na chwilę obecną  myślę, że z lewego oka wypadła już połowa, w prawym jest ich trochę więcej. Rzęsy są strasznie sztywne i bardzo łatwo urazić oko.
W dodatku wyginają się na wszystkie strony, ale od tego jest szczoteczka, po rozczesaniu wyglądają znacznie lepiej,
ale wiadomo, że takie szczotkowanie też naraża je na częstsze wypadanie. Dziś musiałam niektóre trochę skrócić bo te długie już ledwo trzymające się dosięgały aż do brwi.
Także jak po 9 dniach nie ma ich już połowę to jestem ciekawa jak będą wyglądały za 22, w dzień domniemanego uzupełnienia.
Wydaje mi się, że zrezygnuję z dalszej przygody ze sztucznymi rzęsami, bo na chwile obecną już mnie tak drażnią, że mam ochotę się ich pozbyć.
Boję się tylko czy moje naturalne rzęsy na tym nie ucierpiały .
A Wy macie doświadczenie z tą metodą przedłużania rzęs i jakie są Wasze opinie?

______________________







 Maybelline SuperStay 10h Tint Gloss 
(180 Lasting Pink)


Spódnica- Zara
Bluzka- Pull&Bear
Baleriny-Dorothy Perkins
zegarek- Swatch
torbka-Parfois